Recenzje
Dział RECENZJE zawiera recenzje gier komputerowych. Znajdują się tu nie tylko recenzje premierowych tytułów, ale także starszych gier do których warto wrócić.
Mega recenzja Splinter Cell: Conviction – “Łamigłówka” dla twardzieli
maj 13th
3/3 Ty jeszcze to czytasz? Lepiej bierz kasę i czym prędzej biegnij po tą grę. (Ocena dla casuala)
2/3 Kostki Domino mają więcej wspólnego z Ninja niż Sam Fisher. Lepiej poczekaj, aż nowy SC stanieje, albo kup sobie domino. (Ocena dla weterana)
Wystarczy powiedzieć “Fisher idzie” by największe cwaniaki w okolicy z piskiem małych dziewczynek pouciekały we wszystkie kierunki świata. Też planowałem podobną ucieczkę, ale chyba zbyt się zagapiłem na starego Sama, który mnie złapał i nie puścił na dobre kilkanaście godzin. Szansę na wydostanie się z morderczego przesłuchania byłego agenta Wydziału Trzeciego dostałem gdzieś w okolicach czwartej nad ranem, kiedy mój “piec” chyba nie wytrzymał gigantycznej dawki emocji podczas gry i rzeczą naturalną się zawiesił. Gdyby nie poczciwy pecet, pewnie nadal doszukiwałbym się “prawdy” w najnowszej produkcji od Ubisoft czyli w Splinter Cell: Conviction.
Więcej >
Recenzja Just Cause 2 – Rico nie potrafi skakać
kwi 14th
Atutem w Just Cause 2 jest swoboda i ogromny świat gry, choć od początku tego nie widać. Początek zawiódł mnie dość mocno, łącznie z pierwszą misją (zebranie 5 laptopów – to raczej samouczek). Kolejne misje wprowadzają w klimat gry, są dość zróżnicowane, lecz zadania są podobne. Oczywiście do wykonania mamy też dziesiątki pobocznych misji, takich jak: Wyścig samolotem, samochodem itd.

Zapewne dużemu gronu graczy brakuje trybu Multiplayer, Co-op, zawsze to większa rozrywka w walce z ‘Botami’ wroga, czy walce 1 vs 1 między graczami np. w niewielkim budynku, czy też wielkich bitew dla 128 graczy, co wydaje się raczej niemożliwe ![]()
Fizyka gry pozwala na zaczepienie się tzw. ‘chwytakiem’ np. na skale czy drzewie. Jeśli nie lubisz biegać czy jeździć ostrożnie samochodem, możesz podczepić się do jakiegoś motorka i jechać na gapę. Mimo dużej interaktywności z otoczeniem, prawie wszystkie budynki są niezniszczalne.
Recenzja Supreme Commander 2 – Strategia (nie)najlepsza
kwi 5th

R.U.S.E. to tylko drobiazg, Comand & Conquer 4 to pestka, a Starcraft II jest zaledwie niewielką przeszkodą dla prawdziwego króla RTS’ów.Bardzo chciałem przylepić taką etykietkę świeżutkiemu Supreme Commander 2, ale po kilku godzinach z tą grą na takie hasła ona po prostu nie zasługuje, choć nie da się ukryć, że najnowszy SC 2 ma w sobie magnetyzującą moc, która z siłą równie wielką, co swój poprzednik, potrafi mocno przykuć gracza do monitora.
Recenzja Devil May Cry 4 – Slasher na peceta?
kwi 2nd
“Kiedy ostatnio grałem w jakiegoś slashera na pececie?”. Takie pytanie zadałem sobie przed odpaleniem DMC4. I im bardziej cofałem się do przeszłości, tym bardziej przekonywałem się do włączenia tej produkcji. A co zrobiłem później? Później stwierdziłem, że błędem byłoby nie zagrać w tę grę. Dlaczego? Dlatego, że to kawał świetnej siekanki w dobrym stylu pełny wielu urozmaiceń.

Recenzja Mount&Blade – Średniowieczne cudo
mar 22nd
Brakuje Wam na rynku dobrych symulatorów średniowiecznego rycerza? Chcielibyście wcielić się w potomka Lancelota? Znudziły Wam się wszelkie Assassin’s Creedy, Prince of Persie czy Thiefy? Zagrajcie w tę grę, a znowu poczujecie wiatr we włosach i ogromną swobodę!

Recenzja Modern Warfare 2 – Jak strzelać do cywili…
mar 20th
Pierwsza część gry zachwyciła prawie wszystkich strzelankowych graczy, a jej średnia ocen tym bardziej to potwierdza. Druga odsłona była szeroko reklamowana, jako kolejna rewolucja na skalę światową. Co prawda, twórcy nieco przeholowali z tymi zapowiedziami, ale mimo to ta gra wciąga na bardzo długo i bez wątpienia jest najlepszą strzelaniną roku… a przynajmniej najlepiej sprzedającą się.
Recenzja Battlefield: BC2 – Czterej Pancerni i…a gdzie pies? – wrażenia z SP
mar 15th
Kończąc najnowszego Battlefield’a od szwedzkiego studia DICE miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony zaserwowano nam kawał wyśmienitego multiplayera, za który twórcom należą się owacje na stojąco, z drugiej jednak strony dostaliśmy…No właśnie, co my właściwie dostaliśmy?
Recenzja Eufloria – gra z innej planety
mar 11th
RTS’y kojarzą się z pozyskiwanie zasobów, produkowaniem jednostek, a potem z krwawą walką, której towarzyszy chrzęst toporów i mieczy.
Długo zastanawiałem się do jakiej kategorii zaliczyć Euflorię – grę spoza mainstream’u i wygląda na to, że gatunek RTS jest najbliższy tej niecodziennej produkcji. Nie mamy tu do czynienia z gorączkowym tworzeniem jednostek i dynamicznymi potyczkami, wręcz przeciwnie gra jest spokojna i nastrojowa – pełen chillout.

Recenzja The Saboteur – Feeling Good
mar 5th
Birds flying high, you know how I feel
Sun in the sky, you know how I feel
Reeds drifting on by, you know how I feel
Nazywam się Sean Devlin, jestem irlandzkim mechanikiem teamu wyścigowego. Byłem nim, póki pewien niemiecki oficer nie odebrał mi wszystkiego co było mi drogie: najlepszego przyjaciela, najważniejszego wyścigu i co najistotniejsze mojej dumy. Ale nadszedł czas zemsty.
Recenzja Mass Effect 2 – Czy warto zagrać, jeśli nie lubisz RPG’ów?
lut 26th
Recenzji Mass Effect 2 jest już w sieci na pęczki. Większość z nich zakłada, że gracz lubi gry z gatunku RPG. W tym tekście odpowiem na pytanie: Czy warto zagrać w ME2, jeśli nie przepadasz za klimatami science-fiction i RPG’ami? Mass Effect 2 jest świetną grą, a wydaje się, że sporo ludzi odpuszcza ten tytuł właśnie ze względu na “korzenie”.
Budowa cepa
Mass Effect 2 jest uproszczony do bólu w porównaniu z rasowymi RPG’ami jak choćby Wiedźmin. W grze środek ciężkości rozgrywki przesunięto w kierunku walki, która przeplatana jest wątkami fabularnymi. Mimo wszystko twórcom gry udało się znaleźć złoty środek: rozwój postaci, dodatkowy ekwipunek oraz inne rdzenne elementy RPG są podane w przystępny sposób. Gracze, dla których walka jest żywiołem mogą skorzystać z automatycznego przycisku przydziały punktów doświadczenie i ruszyć na misje right away!
Recenzja inFamous – W świecie Cole’a MacGrath’
lut 15th
“Stałem się dla siebie tajemnicą. Kto uczynił mnie tym, czym jestem?”
Gra - inFamous
InFamous jest exclusive’m na PS3 wyprodukowanym przez studio Sucker Punch, wydanym przez Sony Computer Entertainment pod koniec maja ubiegłego roku. Tytuł jest mroczną grą akcji TPP osadzoną w Empire City.

Początek
W grze wcielamy się w osobę Cole’a MacGrath’a, który jest prostym kurierem rowerowym. Pewnego dnia tajemnicza paczka, transportowana przez naszego bohatera, wybucha. Rodzime miasto zostaje zrujnowane, a Cole tylko traci przytomność.
Recenzja Bioshock 2 – Witamy w Rapture
lut 12th
To było jak pierwszy w życiu skok do basenu. Na początku emocjonujący. Niczego nie można było się spodziewać. Serducho waliło jak oszalałe, ale ciekawość brała górę. Woda była mętna oraz ciemna jak noc. Całe ciało drżało z nerwów, jednak wycofać się już nie mogłem. Potem wszystko trwało z ułamek sekundy. Skok i głośne uderzenie o taflę zimnej wody. Serce powoli zaczęło normalnie bić, a ciało przestało drżeć. W tym momencie nie ujrzałem dna basenu tylko podwodne miasto, miasto bez religii, królów, czy jakichkolwiek praw. Wtedy ujrzałem Rapture, a moja przygoda z Bioshock 2 dopiero się rozpoczęła.
Battlefield:Bad Company 2 – kilka słów o becie
lut 4th

Dobra, muszę to przyznać. Przepraszam, że byłem tak wielkim ignorantem dla umiejętności chłopaków z DICE. Przepraszam, za mój brak wiary w ich wieloletnie doświadczenie . Byłem też niezwykle głupi sądząc, że Battlefield :BC 2 nie podoła wymaganiom graczy. Teraz, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że: Battlefield : Bad Company 2 to najlepszy shooter w ciągu ostatnich 10 lat!
Początki zawsze są trudne
Szansę na zagranie w BF:BC 2 dostałem w sobotę, kiedy miałem całą masę wolnego czasu (Co niezwykle rzadko mi się zdarza). Nie skakałem z tego powodu pod sufit, bo w ogóle nie ciągnęło mnie do tej produkcji i odpaliłem betę bez jakichkolwiek emocji. Pomyślałem- “Ok. jedna runda i to wszystko” i tak zrobiłem. Na początek zaskoczenie. DICE do rozgrywki sieciowej udostępnił tylko jedną mapę, co trochę mnie zniechęciło jednak jako niezłomny człowiek zabrnąłem dalej i wybrałem pierwszy lepszy serwer. Tu jednak znowu psikus, bo wszystkie serwery są zapchane po korek. Już miałem odejść od komputera, ale chyba ktoś się nade mną zlitował, i w akcie mojej ostatniej desperackiej próby dostania się na serwer zostałem wpuszczony do gry.
Recenzja Batman Arkham Asylum – Co kryje się w sercu Nietoperza?
lut 2nd
Batman Arkham Asylum przez wiele branżowych mediów został okrzyknięty grą roku 2009. Czy słusznie? Tak! bardzo słusznie!
Stoisz w dużej sali wypełnionej medycznym sprzętem, kiedyś może i ratował on komuś życie teraz straszy rdzawymi zębami. Każdy krok przyprawia cię o dreszcze, każdy mięsień twojego ciała nadsłuchuje naprężony. Nagle jakiś głuchy trzask przerywa ciszę, czas staje w miejscu, twoja głowa jak u nakręconej kukły obraca się gwałtownie, to nie on… oblizujesz spierzchnięte wargi, zaciskasz nerwowo dłoń na kolbie karabinu. Czujesz, że jest gdzieś w pobliżu, czai się gdzieś niewidzialny – Człowiek nietoperz. Nagle gwałtowny świst rozcina powietrze… to Batman, nawet nie zdążyłeś się obrócić, trafił się prosto w potylice.
Batman Arkham Asylum jest grą, która łączy kilka klasycznych gatunków, a przy tym dodaje coś nowego. Aby przejść grę potrzebna nam będzie przede wszystkim zręczność: Walka nie jest może trudna, ale trzeba się sporo napocić aby pokonać przeciwników – szczególnie bossów. Nie brakuje także elementów taktyczny: W pewnej scenie na początku gry mamy do pokonania 4 uzbrojonych kiziorów. W przeciętnym FPS’ie, 4 uzbrojonych kiziorów to jak splunąć, w Batmanie to już nie przelewki. Sam główny bohater nie jest uzbrojony w broń palną (swoją drogą ciekawe co by mu szkodził mały colcik przy pasie). Jeśli zaatakujemy jedengo nim go powalimy drugi zdąży nafaszerować nas ołowiem. W tym przypadku taktyka sprowadza się do: poczekać aż się chłopcy rozdzielą i wykańczania jeden po drugim, za pomocą bardzo efektownego slide’u z góry i mocnego kopnięcia w szczękę.






